Wyobraź sobie dyrektora finansowego dużej spółki oraz właściciela firmy na jednoosobowej działalności. Obaj stoją przed tym samym wyzwaniem. Chcą zmodernizować flotę aut. Potrzeby są podobne, perspektywa w obszarze finansowym różni się jednak diametralnie. W 2026 roku, gdy leasing samochodu zderzył się z nowymi limitami, a banki coraz bardziej surowo oceniają ryzyko, odpowiedź na pytanie leasing czy kredyt? co wybrać? przestała być oczywista. To już nie jest debata o kosztach finansowania. To bardziej wybór między optymalizacją podatkową a odpowiednią strukturą bilansu.
Dla przedsiębiorcy na KPiR, każda decyzja o finansowaniu jest w zasadzie filtrowana przez pryzmat tarczy podatkowej. Przez lata leasing operacyjny był tu niekwestionowanym królem. Jednak dzisiaj, jeśli planujesz zakup auta spalinowego o wartości powyżej 100 tysięcy złotych, zasady gry znacznie się zmieniły.
W Di Brenta spotykamy właścicieli mniejszych firm, którzy są zaskoczeni, że przy droższym aucie spalinowym leasing traci swój kultowy status. Jeśli wartość auta przekracza limit, spora część Twojej raty nie może być bowiem zaliczona jako koszt uzyskania przychodu. W takim scenariuszu, dla kogoś na KPiR, kredyt bankowy z odpowiednio dobraną stawką amortyzacji może okazać się lepszym wyborem, choć operacyjnie wymaga od Ciebie więcej dyscypliny w dokumentacji. Z kolei przy autach elektrycznych (limit 225 tys. zł), leasing wciąż pozostaje bezkonkurencyjnym sposobem na szybkie obniżenie podatku dochodowego.
Zupełnie inne wyzwania stoją jednak przed spółkami na pełnej księgowości. Tutaj właściciel lub dyrektor finansowy (CFO) nie patrzy tylko na podatek. On patrzy na wskaźniki płynności i zadłużenie netto. Kredyt to tzw. ciężki dług, który pojawia się w pasywach bilansu. Jeśli planujesz w najbliższym czasie dużą inwestycję, np. budowę hali, to kredyt na kilkanaście aut dostawczych może sprawić, że bankowy analityk może widzieć problem w przyznaniu Ci kredytu inwestycyjnego. Twoja zdolność kredytowa może być mocno naruszona przez aktywa, które mogłyby pracować inaczej.
W takim scenariuszu leasing operacyjny pokazuje swoją największą zaletę. Jest poza bilansem. Dla spółki z o.o. rata leasingowa to po prostu koszt usług obcych. Nie zwiększa ona zadłużenia finansowego w taki sposób jak kredyt, co pozwala zachować „czysty bilans” i lepszy wizerunek w oczach banków przy ubieganiu się o strategiczne finansowanie inwestycyjne.
W polskiej mentalności, niezależnie od formy księgowości, wciąż silne jest przekonanie, że własność to bezpieczeństwo. Dlatego wielu wybiera kredyt dla firm, chcąc od pierwszego dnia władać maszyną czy samochodem. Jednak w realiach biznesu własność to często jedynie ryzyko utraty wartości i konieczność zarządzania przedmiotem po zakończeniu jego cyklu życia. W kredycie, mimo że jesteś właścicielem, bank zazwyczaj stosuje zastaw rejestrowy. W praktyce Twoja swoboda jest iluzoryczna. Każda poważna zmiana czy sprzedaż wymaga zgody banku. Leasing, choć formalnie pozostawia własność u finansującego, zdejmuje z Ciebie ciężar zarządzania wartością końcową przedmiotu. To finansujący martwi się, za ile sprzeda Twój samochód za 4 lata, gdy rynek może być już nasycony nowymi technologiami.
W biznesie czas jest na wagę złota a procesowanie wniosku o kredyt bankowy, przypomina czasem drogę przez mękę. Banki, szczególnie przy pełnej księgowości, wymagają stosu zaświadczeń, analizują Twój wskaźnik EBITDA i każą czekać tygodniami na decyzję. Leasing operacyjny oferuje procedury uproszczone, które często można sfinalizować w 24 godziny. Dla przedsiębiorcy, który ma okazję kupić maszynę w okazyjnej cenie, ta różnica w czasie jest warta znacznie więcej niż ułamek procenta na marży przy wyborze kredytu. Leasing pozwala na szybkie działania, i umożliwia zachowanie środków własnych na nieprzewidziane okazje lub po prostu jako poduszkę finansową.
Jeśli prowadzisz firmę na KPiR i Twoim głównym celem jest maksymalna tarcza podatkowa to przy zachowaniu prostoty rozliczeń leasing zazwyczaj wygrywa, o ile pilnujesz limitów spalinowych. Jeśli jednak zarządzasz spółką na pełnej księgowości i budujesz strukturę długu pod wielomilionowe inwestycje leasing jest narzędziem, które pozwala Ci zachować odpowiednią strukturę bilansu i otwarte drzwi do wielu banków po kredyt inwestycyjny. W 2026 roku nie ma już decyzji oczywistych. Każda umowa finansowa powinna być zawierana w zgodzie ze strategią Twojego biznesu. Zanim cokolwiek podpiszesz, upewnij się, że wybierasz rozwiązanie finansowe, który wspiera Twój rozwój, a nie go hamuje.
Bartosz Tołwiński
Ekspert ds. Finansowania Biznesu/Konsultant rozwoju biznesu
Założyciel Di Brenta Business & Finance
Więcej artykułów z obszaru finansowania dla firm znajdziesz poniżej:
✅ Finansowanie dla firm - Strategiczne podejście do pozyskiwania kapitału
✅ Kredyty dla Firm - Co warto wiedzieć przed złożeniem wniosku?
✅ Kredyty dla Firm (Kredyt Obrotowy) - Sposób na poprawę płynności finansowej
✅ Porównanie kredytów inwestycyjnych - Jak podejść do tego procesu?
✅ 5 popularnych mitów o faktoringu, które blokują rozwój firm
✅ W jakich sytuacjach Faktoring może być lepszy od kredytu obrotowego?
Decyzja o zaciągnięciu kredytu hipotecznego to dla wielu osób jedna z najważniejszych decyzji finansowych w życiu. Można patrzeć na nią przez pryzmat emocji (do czego absolutnie nie zachęcam), albo potraktować jako długoterminowy projekt o charakterze inwestycyjnym.
Dzisiejszy artykuł będzie dla Ciebie pomocy jest chcesz poznać kluczowe aspekty związane z kredytem. Zrozumieć mechanizmy, które będą wpływać na budżet domowy przez najbliższe lata. W Di Brenta wierzymy, że świadomy klient to bezpieczny klient. Wyjaśniam w nim zatem podstawowe zagadnienia związane z kredytem hipotecznym. Serdecznie zapraszam do lektury.
Czym tak na prawdę jest kredyt hipoteczny?
W najprostszych słowach to sytuacja, w której bank pożycza Ci pieniądze na zakup/budowę/remont nieruchomości, a w zamian wpisuje się do księgi wieczystej (ustanawia hipoteke). Nieruchomość stanowi więc zabezpieczenie pożyczonych środków pieniężnych. Jeśli przestaniesz spłacać raty, bank przejmuje aktywo. Proste, uczciwe, oparte na twardych liczbach.
Pojęcie kredytu z hipoteką jest często mylone. Jak już wiesz, kredyt to umowa, na mocy której bank pożycza Ci kapitał. Hipoteka natomiast jest ograniczonym prawem rzeczowym, które stanowi zabezpieczenie spłaty tego długu.
W praktyce oznacza to wpis do działu IV księgi wieczystej Twojej nieruchomości. Hipoteka daje bankowi prawo do dochodzenia swoich roszczeń bezpośrednio z nieruchomości, niezależnie od tego, kto jest jej aktualnym właścicielem.
Z punktu widzenia klienta, jest to narzędzie, które pozwala uzyskać znacznie niższe oprocentowanie niż w przypadku kredytów gotówkowych, ponieważ ryzyko banku jest zabezpieczone konkretnym aktywem (nieruchomością).
Rynek finansowy oferuje dwa główne modele oprocentowania. Wybór między nimi to w istocie decyzja o tym, kto bierze na siebie ryzyko zmiany stóp procentowych.
Oprocentowanie zmienne
Składa się z marży banku (stałej w trakcie trwania umowy) oraz wskaźnika rynkowego (np. WIRON lub WIBOR). W tym modelu Twoja rata reaguje na decyzje Rady Polityki Pieniężnej. Jeśli stopy spadają – płacisz mniej. Jeśli rosną – Twoje obciążenie miesięczne wzrasta.
Oprocentowanie stałe
Bank gwarantuje Ci niezmienność raty przez określony czas (zazwyczaj od 5 do 10 lat). To rozwiązanie dla osób ceniących przewidywalność. Nawet jeśli stopy procentowe gwałtownie wzrosną, Twój budżet pozostaje bezpieczny. Ceną za ten spokój jest zazwyczaj nieco wyższy koszt początkowy kredytu w porównaniu do oferty zmiennej w momencie stabilizacji rynku.
Zgodnie z Rekomendacją S wydaną przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF), banki powinny oferować kredyty na okres nie dłuższy niż 35 lat. Należy jednak pamiętać o dwóch istotnych kwestiach:
Rekomendowany okres spłaty
Banki są zobowiązane do badania zdolności kredytowej klienta przy założeniu, że kredyt zostanie spłacony w ciągu 25 lat. Dłuższy okres kredytowania (np. 30-35 lat) obniża miesięczną ratę, ale drastycznie zwiększa całkowity koszt odsetkowy kredytu.
Wiek kredytobiorcy
Banki określają maksymalny wiek klienta w momencie spłaty ostatniej raty (zazwyczaj od 67 do 75 lat). Oznacza to, że osoba po 40. roku życia może nie mieć już możliwości zaciągnięcia kredytu na pełne 30 lat.
Zanim dojdziesz do momentu odebrania kluczy do własnego domu/mieszkania, musisz przejść przez sito, którym jest zdolność kredytowa. I tu często zaczynają się schody, bo bank patrzy na Ciebie zupełnie inaczej, zależnie od tego, skąd biorą się Twoje dochody.
Wielu przedsiębiorców myśli, że skoro zarabiają 3 razy więcej niż ich pracownik na etacie, to bank przywita ich z otwartymi ramionami. Nic bardziej mylnego. Bank to instytucja, która nie lubi ryzyka i ceni przewidywalność.
Jeśli masz umowę o pracę (UoP) na czas nieokreślony, dla banku jesteś bezpiecznym klientem. Twoje dochody są stabilne, a składki odprowadzane regularnie. Przy umowie zlecenie bywa trochę trudniej. Bank zazwyczaj wymaga 6-12 miesięcy ciągłości. Jeśli jednak Twoje wpływy są regularne, algorytm Cię zaakceptuje. Co jest kluczem do sukcesu? Staż pracy. Nie zmieniaj firmy na miesiąc przed złożeniem wniosku o kredyt, bo Twój „okres próbny” to dla banku czerwona flaga.
Tu zaczyna się prawdziwa zabawa. Jeśli prowadzisz firmę, Twoim wrogiem jest najczęściej....własna kreatywność księgowa. Jeśli wykazujesz wysokie koszty, by płacić niskie podatki, dla banku... nie masz dochodu. Możesz jeździć leasingowanym autem premium, ale jeśli Twój dochód po kosztach jest niski, Twoja zdolność kredytowa leży. Co jest rozwiązaniem? Banki badają zazwyczaj ostatnie 12 lub 24 miesiące. Jeśli planujesz kredyt hipoteczny, musisz zacząć budować swój wynik finansowy znacznie wcześniej. Przestań wrzucać każdy drobny zakup w koszty, jeśli chcesz kupić nieruchomość.
Niezależnie od formy dochodu, są trzy filary, których nie przeskoczysz:
✅ Wkład własny
W 2026 roku standardem jest 20%, choć niektóre banki zadowolą się 10%, jeśli wykupisz ubezpieczenie niskiego wkładu. Zapomnij o finansowaniu 100% wartości nieruchomości – te czasy nie wrócą.
✅ LTV (Loan to Value)
To relacja kredytu do wartości nieruchomości. Im niższe LTV, tym lepsze warunki dostaniesz. Bank kocha klientów, którzy ryzykują własną gotówką.
✅ Koszty okołokredytowe
Notariusz, wycena nieruchomości, prowizja banku, podatek PCC. Przygotuj dodatkowe 3-5% wartości mieszkania na „dzień dobry”. Te pieniądze znikają w procesie i nie powiększają Twojego kapitału.
Możesz przejść tę drogę sam. Odwiedzić 10 banków, porównać 10 różnych formularzy i próbować zrozumieć, dlaczego jeden bank liczy Twoją zdolność na 500 tys., a drugi na 750 tys. PLN. Ale możesz też potraktować to jak profesjonalny projekt. Korzystając z pomocy firm świadczących usługi doradztwa kredytowego możesz liczyć na:
✅ Przetłumaczenie Twojej sytuacji (szczególnie jeśli prowadzisz firmę) na język, który analityk bankowy zrozumie i zaakceptuje.
✅ Wybór banku, który nie tylko da Ci najniższą marżę, ale też nie „udusi” Cię dodatkowymi ubezpieczeniami, których nie potrzebujesz.
✅ Złożenie wniosków do 2-3 instytucji jednocześnie, by mieć plan B, gdyby jeden analityk miał „gorszy dzień”.
Jak dostać kredyt hipoteczny na najlepszych warunkach? Przede wszystkim przestań go traktować emocjonalnie. To sucha kalkulacja. Jeśli masz stabilny dochód na UoP lub mądrze zarządzasz finansami w JDG, kredyt jest Twoim najlepszym przyjacielem w budowaniu majątku.
Nieruchomość to zazwyczaj jedyny zakup w życiu, który z czasem zyskuje na wartości, podczas gdy dług (dzięki inflacji) realnie tanieje. To jedyna sytuacja, w której czas pracuje na korzyść dłużnika.
Zachęcamy do przeczytania naszych pozostałych artykułów:
7 praktycznych sposobów jak poprawić zdolność kredytową firmy
Wcześniejsza Spłata Kredytu Hipotecznego – Co Warto Wiedzieć?
Wyobraźmy sobie sytuację, którą zna wielu właścicieli rozwijających się firm. Klientów co raz więcej, portfel zamówień pęcznieje, sprzedaż rośnie i nagle....
pojawiają się problemy z płynnością finansową.
Naturalnym odruchem jest telefon do opiekuna w banku, z którym firma współpracuje od lat. W realiach dzisiejszego rynku, pracownik instytucji finansowej pozostaje jednak przede wszystkim sprzedawcą konkretnych produktów. Jego celem jest realizacja planu sprzedażowego na dany miesiąc/kwartał, a niekoniecznie dobór odpowiednich rozwiązań lub długofalowa optymalizacja struktury zadłużenia danego przedsiębiorstwa.
W tym miejscu pojawia się koncepcja, jaką jest "Finansowanie dla Firm" (określana również jako doradztwo finansowe B2B albo Finansowanie Biznesu). To usługa, która nie polega na zwykłym pośrednictwie. Ekspert Finansowy odpowiedzialny za pozyskanie kapitały patrzy na klienta i jego dokumenty finansowe (np. bilans firmy, rachunek zysków i strat) nie przez pryzmat tego, co chce sprzedać, ale jak ułożyć finansowanie, aby nie zablokować zdolności operacyjnej firmy na lata. To jest podejście, w którym każdy instrument finansowy (kredyt, leasing, faktoring, dotacje itp.) ma swoje precyzyjnie określone miejsce i cel.
W dużym skrócie jest to proces polegając na delegowaniu kompetencji analitycznych i negocjacyjnych na zewnątrz. Doradca Finansowy pełni w takiej sytuacji rolę „Zewnętrznego Dyrektora Finansowego” (CFO), którego zadaniem jest przygotowanie firmy do transakcji tak, aby to instytucje finansowe kolokwialnie mówiąc biły się o klienta, a nie odwrotnie.
To również przejęcie całego procesu pozyskania kapitału w tym np. ciężaru komunikacji z rynkiem finansowym. Doradca nie „załatwia” kredytu. On projektuje strukturę długu, dobiera odpowiedni rozwiązania, które są bezpieczne dla płynności firmy oraz przeprowadza cały proces za klienta. Wykorzystuje do tego nie tylko banki, ale i fundusze celowe czy finansowanie pozabankowe (Private Debt), tworząc rozwiązanie skrojone pod konkretny cel biznesowy, a nie pod aktualną promocję w bankowym okienku.
Współpraca nie zaczyna się bynajmniej od wypełniania wniosków. Pierwsze spotkanie z Doradcą to głęboka rozmowa o celach, strategii, wyzwaniach firmy, itp. Doradca pyta o plany inwestycyjne na najbliższe lata, o cykl rotacji należności i o to, co spędza sen z powiek przedsiębiorcy. Dopiero po zrozumieniu biznesu, proces przechodzi w fazę operacyjną:
✅ Analiza i „czyszczenie” danych
Początek działań to szczegółowa weryfikacja. Bada się zdolność kredytową, sprawdza wskaźniki finansowe (np. EBITDA), weryfikuje raporty w BIK. Jeśli w systemach widnieją błędy lub zapomniane, nieużywane limity, które obniżają rating – doradca zajmuje się ich usunięciem przed złożeniem wniosku.
Pamiętaj: Zdolność kredytową można poprawić. Sprawdź, jak odpowiednio przygotować firmę przed pójściem do banku w naszym artykule 7 sposobów na poprawę zdolności kredytowej
✅ Tworzenie briefu informacyjnego
Konsultant tłumaczy język danego biznesu na język analityki bankowej. Przygotowuje profesjonalny opis przedsięwzięcia, prognozy finansowe i uzasadnienie ekonomiczne, których celem jest rozwianie ewentualnych wątpliwości analityka.
✅ Działania na rynku
Doradca nigdy nie idzie do jednego banku. Równolegle prowadzi proces pozyskiwania finansowania z kilkoma instytucjami, tworząc tzw. presję konkurencyjną. Dzięki temu klient zyskuje dostęp do ofert, które często nie są dostępne dla osoby „z ulicy”.
✅ Twarde negocjacje warunków
Gdy pojawiają się pozytywne decyzje z banków, zaczyna się najważniejszy etap. Doradca negocjuje nie tylko marżę, ale przede wszystkim dodatkowe wymogi umowy. Dba o to, by wskaźniki, których bank każe przestrzegać, były realne do dowiezienia. Tak aby bank nie mógł wypowiedzieć umowy przy chwilowej zadyszce na rynku.
Częstym dylematem przedsiębiorców, z którym się spotykam jest dobór odpowiednich rozwiązań finansowych. Na przykład optymalnego narzędzia do zarządzania bieżącą płynnością finansową. Kredyt obrotowy czy faktoring – co wybrać? Odpowiedź rzadko jest jednoznaczna.
Doświadczony w biznesie Doradca wie, że nadmierne obciążenie linii kredytowych w jednym banku drastycznie obniża rating firmy, podczas gdy dobrze skrojony faktoring potrafi uwolnić gotówkę z faktur bez negatywnego wpływu na zadłużenie netto w oczach analityków.
Usługa jest oczywiście przydatna w wielu innych sytuacjach:
✅ Inwestycje w firmie (np. budowa hali, siedziby itp.)
Doradca dba o to, by finansowanie nieruchomości kredytem inwestycyjnym nie zablokowało limitów bankowych niezbędnych w procesach produkcji. Poza ty, układa zabezpieczenia tak, by aktywa nie były "krzyżowo" blokowane przez różne banki.
✅ Zbyt szybki wzrost
Pomoc firmom, które mają świetną sprzedaż, ale brak gotówki na zatowarowanie, bo banki nie nadążają za ich tempem wzrostu.
✅ Refinansowanie i restrukturyzacja
Jeśli firma ma drogie, stare kredyty, doradca przeprowadza proces ich zamiany na tańszy i lepiej ustrukturyzowany kapitał.

Uważam, że w biznesie należy być otwartym na różne alternatywy. Na przykład gdy tradycyjny system bankowy staje się zbyt konserwatywny warto spojrzeć na inne, często niestandardowe opcje. Doradca może w takiej sytuacji zasugerować np. finansowanie pozabankowe (Private Debt). Pozwala to na realizację projektów o wyższym profilu ryzyka lub takich, które wymagają niestandardowego podejścia do zabezpieczeń.
Jeśli chodzi o współprace z firmą zajmującą się pozyskiwaniem finansowania to powinna opierać się ona na przejrzystych zasadach. Chce podkreślić, że w wielu sytuacjach klient nie płaci za usługi doradcze. Wynagrodzenie pochodzi od instytucji finansowej, która po prostu dzieli się swoim zyskiem w zamian za, kolokwialnie mówiąc "przyprowadzenie" klienta.
Czasem obowiązuje jednak model success fee. Zabezpiecza on interesy przedsiębiorcy. W tym przypadku klient płaci Doradcy ale wynagrodzenie jest bezpośrednio uzależnione od dowiezienia kapitału na warunkach, które zostały zaakceptowane przez właściciela firmy/zarząd. To partnerstwo oparte na twardych rezultatach, a nie na obietnicach, dające firmie przewagę w dostępie do kapitału, który jest paliwem dla jej dalszej ekspansji.
Uczciwość wymaga ode mnie wskazania momentów, w których wsparcie zewnętrzne nie przyniesie korzyści. Ta usługa według mnie jest nieuzasadniona, gdy firma jest w stanie upadłości bez planu naprawczego. Doradca nie jest cudotwórcą. Bez fundamentów biznesowych żaden bank ani fundusz nie udzieli finansowania.
Druga sytuacja to z kolei brak transparentności. Jeśli przedsiębiorca zataja informacje przed doradcą, proces zawsze prędzej czy później wywróci się na etapie analizy bankowej.
Usługa pozyskiwania finansowania czasem nie jest niezbędna. Dojrzałe firmy, które posiadają silne działy finansowe lub wieloletnie i transparentne relacje z bankami oraz standardowe potrzeby kredytowe, często z powodzeniem radzą sobie same. Rynek finansowy nie jest wiedzą tajemną, a dostęp do standardowych produktów ma każdy.
Pytanie, które moim zdanie powinien zadać sobie przedsiębiorca nie brzmi „czy dam radę sam?”, ale raczej „jaki jest koszt alternatywny mojego czasu i ewentualnych błędów?”. Wybór zewnętrznego doradztwa finansowego B2B ma sens tylko wtedy, gdy przedsiębiorca realnie optymalizuje jeden z trzech obszarów:
Samodzielne pozyskanie kredytu to często sukces, ale sukces połowiczny. Profesjonalny doradca wnosi do procesu wiedzę o instrumentach, o których doradca w oddziale banku często nie może wspomnieć ze względu na politykę swojej instytucji. Chodzi tu np. o dostęp do niszowych linii kredytowych, finansowania pozabankowego czy hybrydowego.
Kluczową korzyścią jest tu jednak bezpieczeństwo. Wynegocjowanie dodatkowych wymogów umowy, które nie staną się pętlą na szyi firmy przy pierwszej lepszej zmianie koniunktury. To różnica między posiadaniem pieniędzy a posiadaniem "bezpiecznych pieniędzy".
Banki oraz inne instytucje finansowe to podmioty zarządzające ryzykiem. Profesjonalnie przygotowany pakiet informacyjny, wyczyszczony BIK, odpowiednio przygotowane dokumenty sprawiają jednak, że firma przestaje być „jednym z wielu”. Staje się partnerem, który rozumie swój biznes. To buduje długofalowe zaufanie analityków, co w przyszłości przekłada się na łatwiejsze i szybsze procesowanie kolejnych potrzeb.
Choć usługa doradcza czasem kosztuje (w modelu success fee), jej celem jest dostarczenie kapitału w postaci najbardziej optymalnej oraz na najlepszych warunkach. Dzięki negocjacjom, doradca jest często w stanie wymusić na instytucjach finansowych obniżkę marż i prowizji, które często z nawiązką pokrywają koszt jego wynagrodzenia.
Do tego dochodzi najcenniejszy zasób jakim jest czas. Przekazanie procesu w ręce ekspertów pozwala przedsiębiorcy skupić się na rozwijaniu działalności, zamiast tracić dziesiątki godzin na naukę bankowych procedur, porównywanie ofert i składanie wniosków.

Usługa "Finansowanie dla Firm" to opcja dla tych, którzy policzyli, że ich czas i bezpieczeństwo są warte więcej niż ewentualne koszty. To usługa, która zdejmuje z barków rolę „petenta” i stawia klienta w roli decydenta wybierającego najlepszą opcję z szerokiego wachlarza rynku. Jeśli sytuacja danego przedsiębiorcy jest standardowa, a relacje z bankiem wzorcowe prawdopodobnie poradzi sobie sam. Jeśli jednak buduje halę/magazyn/siedzibę, walczy z zatorami płatniczymi przy szybkim wzroście lub po prostu chce mieć pewność, że nie przepłaca za kapitał, warto rozważyć partnerskie wsparcie oparte na twardych rezultatach.
Bartosz Tołwiński
Ekspert ds. Finansowania Biznesu/Konsultant rozwoju biznesu
Założyciel Di Brenta Business & Finance
Więcej artykułów z obszaru finansowania biznesu znajdziesz poniżej:
✅ Leasing czy kredyt? Analiza pod kątem płynności i podatków w 2026 roku
✅ Kredyty dla Firm - Co warto wiedzieć przed złożeniem wniosku?
✅ Kredyty dla Firm (Kredyt Obrotowy) - Sposób na poprawę płynności finansowej
✅ Porównanie kredytów inwestycyjnych - Jak podejść do tego procesu?
✅ 5 popularnych mitów o faktoringu, które blokują rozwój firm
✅ W jakich sytuacjach Faktoring może być lepszy od kredytu obrotowego?
W dzisiejszym artykule prezentujemy przykładowe KPI w obszarze finansów. Każdy z nich pozwala monitorować kluczowe aspekty związane z tym aspektem działalności gospodarczej. Ich regularne monitorowanie pomoże CI zidentyfikować potencjalne problemy a także wykorzystać szanse na poprawę wyników.
Przestrzegamy przed wybór wskaźników "na ślepo". Nie jest to dobre rozwiązanie. To, że ktoś korzysta z danego wskaźnika nie znaczy, że w Twojej firmie również będzie on uzasadniony. KPI należy zawsze dostosować do specyfiki działalności swojego biznesu.
1) Rentowność i przychody
2) Zarządzanie kosztami
3) Płynność finansowa
4) Zarządzanie długiem
5) Efektywność inwestycji
6) Zarządzanie ryzykiem finansowym
7) Efektywność procesów finansowych
W Di Brenta Business & Finance posiadamy doświadczenie w finansowaniu aktywów niezbędnych w biznesie, inwestycji deweloperskich oraz pozyskiwaniu instrumentów służących poprawie płynności finansowej. Specjalizujemy się w przekuwaniu ambitnych planów w rzeczywistość. Rozumiemy, że każda branża i każde przedsiębiorstwo ma swoją unikalną specyfikę oraz potrzeby, dlatego nasza oferta jest szeroka i elastyczna. Niezależnie od tego, czy myślisz o zakupie nowoczesnych maszyn, specjalistycznego sprzętu, czy oprogramowania, które usprawni Twoją pracę – jesteśmy tu, aby Ci w tym pomóc. Poniżej szczegółowo przedstawiamy, jakie cele możesz zrealizować dzięki współpracy z nami.
Finansujemy hale, magazyny, budynki biurowe, lokale usługowe, grunty.
Projekty nastawione na budownictwo wielorodzinne oraz jednorodzinne.
Zakup towaru, materiałów, realizacja niezbędnych płatności.
Auta osobowe, dostawcze, ciężarowe. Maszyny niezbędne w handlu i produkcji.
Poniżej znajdziesz cenne informacje, które pozwolą Ci lepiej zrozumieć na czym polega usługa Finansowanie dla Firm oraz jak wygląda współpraca z konsultantem Di Brenta Business & Finance.
Nasi konsultanci pracują według wypracowanej przez lata klarownej, wieloetapowej procedury:
✅ Analiza sytuacji firmy
Dokładnie badamy kondycję finansową, analizujemy przepływy pieniężne oraz identyfikujemy potrzeby rozwojowe.
✅ Przygotowanie oferty i dokumentacji
Przedstawiamy najlepsze oferty dostępne na rynku. Szczegółowo wyjaśniamy i omawiamy wszelkie koszty. Następnie opracowujemy kompletną dokumentację, która obejmuje m.in. sprawozdania finansowe, prognozy oraz biznesplan.
✅ Negocjacje z instytucjami finansowymi
Nasz zespół ekspertów reprezentuje interesy firmy, negocjując najlepsze możliwe warunki kredytowania czy leasingu.
✅ Finalizacja umowy
Po uzyskaniu pozytywnej decyzji finalizujemy umowę, dbając o pełną transparentność i zrozumienie wszystkich warunków. Dzięki temu cały proces jest zoptymalizowany, a firma może skupić się na swojej podstawowej działalności, mając pewność, że formalności są prowadzone profesjonalnie i terminowo.
Czas trwania procesu zależy od wielu czynników – kondycji firmy, kompletności dokumentacji oraz specyfiki instytucji finansowej. Średnio cały proces może trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy. Naszym celem jest maksymalne skrócenie tego czasu dzięki sprawnej organizacji pracy i bieżącej komunikacji z klientem.
W Di Brenta dokładnie analizujemy sytuację każdego przedsiębiorstwa. Nawet jeśli nie spełnia ona wymaganych kryteriów lub wskaźniki nie są idealne, nasz zespół opracuje indywidualny plan naprawczy oraz strategię, która zwiększy Twoje szanse na uzyskanie finansowania. Potrafimy znaleźć rozwiązania dopasowane do specyfiki różnych firm.
W 99% przypadków nasze usługi są dla klienta bezpłatne. Za pozytywnie sfinalizowany temat otrzymujemy wynagrodzenie bezpośrednio z danej instytucji finansowej. Klient nie ponosi z tego tytułu żadnych dodatkowych kosztów.
W wyjątkowych sytuacjach pobieramy od klienta dodatkowe wynagrodzenie. Dzieje się tak np. wtedy gdy musimy przygotować dla instytucji finansowej jakieś niestandardowe dokumenty. Naszą wartością jest jednak transparentność. Dlatego też w takiej sytuacji wszystkie koszty są jasno określone już na samym początku współpracy a także dostosowane do realnych potrzeb i możliwości finansowych firmy.
Inwestycja w profesjonalne wsparcie zwraca się poprzez uzyskanie korzystniejszych warunków finansowania, oraz elimanacje kosztownych błędów, które mogą wynikać z nieodpowiednio przygotowanej dokumentacji czy braku doświadczenia w negocjacjach.
Każda firma jest inna, a kryteria kwalifikujące do uzyskania finansowania zależą od wielu czynników, takich jak kondycja finansowa, historia działalności, wskaźniki rentowności oraz plany rozwojowe.
Nawet firmy borykające się z chwilowymi trudnościami mogą liczyć na wsparcie – kluczem jest właściwa diagnoza problemów oraz wdrożenie działań naprawczych. Pomagamy nie tylko w pozyskaniu środków, ale także w optymalizacji procesów zarządczych, co przekłada się na poprawę płynności finansowej.
Podczas realizacji każdego projektu:
✅ Przeprowadzamy szczegółową analizę sytuacji przedsiębiorstwa;
✅ Identyfikujemy mocne strony oraz obszary wymagające poprawy;
✅ Wdrażamy indywidualny plan naprawczy.
W skrócie, pomagamy zoptymalizować kluczowe obszary. Dzięki temu nawet przedsiębiorstwa, które na pierwszy rzut oka nie wydają się idealnymi kandydatami, mają szansę na uzyskanie korzystnych warunków finansowania.
Finansowanie stanowi paliwo dla rozwoju przedsiębiorstwa – pozwala inwestować w rozwój, modernizację, ekspansję czy wdrażanie nowych technologii. Dobrze przeprowadzony proces pozyskiwania środków:
✅ Poprawia kondycję finansową firmy
Dzięki dostępowi do kapitału przedsiębiorstwo może lepiej zarządzać przepływami pieniężnymi i realizować strategiczne cele.
✅ Umożliwia ekspansję
Dodatkowe środki pozwalają na wejście na nowe rynki, rozwijanie nowych produktów czy usług oraz zwiększenie skali działania.
✅ Buduje wiarygodność na rynku
Pozytywne wyniki finansowania i transparentność działań przekładają się na zaufanie ze strony inwestorów i partnerów biznesowych.
Pracujemy zgodnie z najwyższymi standardami bezpieczeństwa. Wszystkie dane finansowe i dokumenty są przetwarzane w sposób poufny.
✅ Transparentność na każdym etapie:
Informujemy klienta o postępach w negocjacjach, wynikach analiz oraz wszelkich decyzjach podejmowanych w trakcie procesu.
✅ Wsparcie doświadczonych ekspertów:
Nasz zespół doradców regularnie monitoruje sytuację rynkową, aby szybko reagować na wszelkie zmiany i dostosowywać strategię działania.
✅ Indywidualne podejście: Każdy klient i każda firma są dla nas wyjątkowe, dlatego opracowujemy dedykowane strategie finansowe.
✅ Kompleksowe wsparcie: Oprócz samego pozyskiwania finansowania, pomagamy w optymalizacji procesów finansowych, poprawie płynności oraz budowaniu długofalowych relacji z instytucjami finansowymi.
✅ Dostęp do szerokiej sieci kontaktów: Dzięki wieloletniemu doświadczeniu mamy rozbudowaną bazę kontaktów w bankach, firmach leasingowych, faktoringowych oraz innych instytucjach, co umożliwia uzyskanie najbardziej korzystnych ofert.
✅ Bezpieczeństwo i pewność: Nasza wiedza i doświadczenie pozwalają na prowadzenie negocjacji w sposób profesjonalny, minimalizując ryzyko niekorzystnych rozwiązań i zabezpieczając interesy klienta.
Nie. Nasz zespół zajmuje się całością formalności – od przygotowania dokumentacji, przez negocjacje, aż po finalizację umowy. Ty możesz skupić się na prowadzeniu biznesu, a my zajmiemy się resztą.
Wymagane są przede wszystkim dokumenty finansowe. Czasem należy przygotować biznesplan, prognozy, umowy handlowe oraz inne dokumenty potwierdzające kondycję firmy. W trakcie pierwszej konsultacji dokładnie omówimy, jakie dokumenty będą potrzebne.
Jeśli masz dodatkowe pytania lub wątpliwości zapraszamy do kontaktu oraz skorzystania z bezpłatnej konsultacji. Nasz zespół ekspertów jest gotowy, aby na nie odpowiedzieć, przeprowadzić szczegółową analizę i zaproponować rozwiązania idealnie dopasowane do specyfiki Twojej firmy.
Płynność finansowa to fundament stabilnego biznesu. Na blogu wielokrotnie podkreślaliśmy, że utrata płynności a tym samym brak środków na bieżące wydatki, opóźnienia w płatnościach, mogą doprowadzić nawet dobrze prosperującą firmę do problemów. Jak temu zapobiec?
Kluczowe jest systematyczne monitorowanie finansów i szybkie reagowanie na potencjalne zagrożenia.
Aby ułatwić zarządzanie płynnością finansową przygotowaliśmy praktyczną checklistę. To zbiór konkretnych działań, które pozwolą Ci uniknąć przykrych niespodzianek a tym samym prowadzić firmę z większym spokojem.
Przejdź przez kolejne punkty checklisty i sprawdź, czy robisz to co należy w obszarze zarządzania płynnością finansową.
Każdy, kto kiedykolwiek zaczął zgłębiać idee skalowania biznesu, słyszał zapewne o KPI czyli kluczowych wskaźnikach efektywności (tzw. Key Performance Indicators). W dzisiejszym artykule pokażemy jak wygląda proces ich wyboru.
Można rozumieć czym są wskaźniki, znać ich różne rodzaje, jednak wybór odpowiednich do specyfiki swojego biznesu, branży nie jest już taki prosty. Czy KPI powinny być bowiem liczne czy raczej minimalistyczne? Czy muszą mierzyć wszystko, czy tylko to, co najważniejsze? Jak nie utknąć w morzu danych, które przestają mieć znaczenie? Odpowiedź jest prosta, choć niełatwa w realizacji.
KPI powinny mierzyć tylko to, co faktycznie ma wpływ na sukces Twojego biznesu
Zanim przejdziesz do wyboru wskaźników zrozum, że KPI nie są celem samym w sobie a tym co ma Ci pomóc w ich osiągnięciu. Kluczowe jest zatem na początku zdefiniowanie celów strategicznych biznesu.
KPI to nic innego jak narzędzia służące:
Pierwszym krokiem w wyborze KPI jest jasne zdefiniowanie celów firmy. Bez tego wskaźniki będą jedynie losowymi liczbami bez większego znaczenia. Zastanów się zatem:
Przykład:
Jeśli Twoim celem jest wzrost sprzedaży o 20% w ciągu roku, odpowiednie KPI będą skupiały się na monitorowaniu liczby nowych klientów, średniej wartości zamówienia czy efektywności działań marketingowych.
KPI muszą być dostosowane do specyfiki Twojego biznesu. Każdy model biznesowy ma swoje "pulsujące punkty", które decydują o sukcesie. Zidentyfikuj je i skoncentruj się na nich. Co to oznacza w praktyce?
kluczowe mogą być wskaźniki konwersji, średnia wartość koszyka, koszt pozyskania klienta (CAC).
bardziej istotne będą koszty jednostkowe, poziom zapasów czy liczba reklamacji.
skup się na retencji klientów, liczbie leadów czy czasie realizacji projektów.
Idealne KPI powinny spełniać kilka kluczowych kryteriów
Czy wskaźnik można obiektywnie zmierzyć? (np. liczba sprzedaży = tak; „zadowolenie klientów” = potrzebujesz skali).
Rzeczywiście wpływa na Twoje cele strategiczne.
Możesz go mierzyć w czasie rzeczywistym lub z odpowiednią częstotliwością?
czy KPI nie są zbyt ambitne lub nierealne?
Przykład:
Zamiast ustalać wskaźnik np. "wzrost sprzedaży globalnej", możesz ustalić bardziej szczegółowy KPI, taki jak "liczba nowych klientów w konkretnym regionie Polski, Europy, Świata".
Jednym z najczęstszych błędów jest wybór zbyt wielu wskaźników. Im więcej danych, tym trudniej wyciągać z nich sensowne wnioski. Minimalizm pozwala skupić się na tym, co naprawdę istotne. Dlatego wybierz 3-5 kluczowych KPI dla każdego działu swojej firmy:
Przykład:
Wskaźniki KPI nie są raz na zawsze. Biznes się zmienia, a wraz z nim muszą ewoluować Twoje metryki.
Załóżmy, że prowadzisz firmę usługową zajmującą się projektowaniem stron internetowych. Twoim celem jest zwiększenie zysków o 30% w ciągu roku. Powinieneś skupić się na wskaźnikach, dzięki którym widzisz, czy zmierzasz w dobrym kierunku oraz gdzie potencjalnie tkwią problemy. Jakie KPI możesz wybrać?
Wybór odpowiednich KPI to proces, który wymaga zrozumienia celów, specyfiki biznesu i zdolności do wyciągania wniosków. Najważniejsze zasady to:
KPI mają go wspierać, a nie zastępować.
Wskaźniki muszą być mierzalne i praktyczne.
Wybierz tylko te wskaźniki, które naprawdę mają znaczenie.
Regularnie dostosowuj KPI do zmieniających się warunków.
Dobrze dobrane KPI to nie tylko liczby. To narzędzie, które pomaga firmie w świadomym rozwoju. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, nie wiesz od czego zacząć, zawsze możesz bezpłatnie skonsultować się z naszym ekspertem, który pomoże spojrzeć na Twój biznes z odpowiedniej perspektywy. Serdecznie zapraszamy.
Za Tobą świetny rok. Klientów co raz więcej, sprzedaż wzrosła, zespół jest zmotywowany. Wreszcie czujesz, że Twój biznes złapał wiatr w żagle. Pojawia się okazja, np. zakup nowej hali, nowoczesnej linii produkcyjnej albo przejęcie konkurenta, które ustawi Cię na pozycji lidera w branży. Idziesz do banku, z którym współpracujesz od lat, pewny swego. Przecież znają Twoją firmę i widzą jej obroty.
Nagle dostajesz zimny prysznic...
Analityk działając w oparciu o wewnętrzne wytyczne/procedury mówi, że scoring nie puszcza, że brakuje zdolności kredytowej, albo żąda zabezpieczeń, które zablokują Twój prywatny majątek na wiele lat. Wychodzisz z poczuciem niesprawiedliwości. Przecież firma się rozwija, jest zdrowa, ma klientów.
Problem polega na tym, że większość przedsiębiorców patrzy na biznes przez pryzmat swojego portfela albo sukcesów rynkowych, a bank zupełnie inaczej. Dla niego kluczowym aspektem jest ograniczanie ryzyka. Te dwa światy rzadko się rozumieją. Jeśli chcesz realnie poprawić zdolność kredytową firmy, musisz przestać być klientem wnioskującym o finansowanie, a zacząć zarządzać swoim ratingiem tak samo, jak zarządzasz lejkiem marketingowym, sprzedażowym czy procesami produkcyjnymi.
Poniżej przedstawiamy 7 obszarów, o które należy zadbać aby poprawić swoją zdolność kredytową
Klasyka polskiego biznesu. Chcesz płacić jak najniższe podatki. Bierzesz auto w leasing, wrzucasz w koszty wszystko, co się da, i cieszysz się, że podatek dochodowy na koniec roku jest bliski zeru. Następnie przychodzisz do banku po kredyt inwestycyjny i ta sama zaradność staje się Twoim największym przekleństwem. Pamiętaj, że w rozumowania banku nie spłacisz raty zaoszczędzonym podatkiem. Bank patrzy np. na EBITDA, czyli Twoją realną zdolność do generowania gotówki. Jeśli sztucznie pompujesz koszty, byle tylko nie oddać nic fiskusowi, dla banku stajesz się firmą na krawędzi rentowności.
Jeśli wiesz, że za jakiś czas będziesz potrzebował dużego finansowania (np. kredyt inwestycyjny), musisz zmienić priorytety. Czasem warto zapłacić wyższy podatek, by pokazać dobry wynik finansowy. Jeśli jednak miałeś w danym roku spore wydatki jednorazowe np. remont biura, koszty doradztwa strategicznego, inwestycje w sprzęt itp. musisz to analitykowi sensownie wytłumaczyć. Musisz udowodnić, że to koszt jednorazowy, który nie obniża trwale Twojej zdolności do spłaty długu.
Często słyszę od przedsiębiorców, że skoro mają miliony w należnościach, to są bezpieczni. Nic bardziej mylnego. Dla analityka bankowego faktura z terminem 90 dni, która w dodatku wisi nieopłacona już 100 dni, to nie jest majątek. To ryzyko zatoru płatniczego. Banki oceniają biznes przez tzw. wskaźniki płynności finansowej. Jeśli masz mnóstwo towaru na magazynie i mnóstwo niezapłaconych faktur, ale mało gotówki na koncie, system bankowy widzi firmę, która za chwilę może stracić płynność przez jeden błąd kontrahenta.
Co możesz w takiej sytuacji zrobić?
Zacznij traktować faktoring nie jako zło konieczne, ale jako narzędzie do budowania ratingu. Zamiana należności na żywą gotówkę natychmiast poprawia Twoje wskaźniki płynności bieżącej (Current Ratio). Bank widzi, że sprawnie obracasz kapitałem, co drastycznie zwiększa Twoje szanse na kredyt.
Masz kontrakt z dużą firmą? Świetnie. Ale jeśli ten jeden kontrahent odpowiada za więcej niż 20% Twoich przychodów, to dla banku nie jesteś partnerem dużej, fajnej firmy, tylko jego zakładnikiem. Analityk myśli w następujący sposób - „Co, jeśli ta firma zmieni dostawcę albo po prostu opóźni płatność o miesiąc?”. W tym momencie Twoja płynność wyparowuje. Jeśli nie możesz szybko zdywersyfikować sprzedaży, warto się ubezpieczyć. Ubezpieczenie należności u globalnych graczy (np. Coface, Hermes) to sygnał dla analityka, że nawet jeśli Twój największy odbiorca upadnie, Ty dostaniesz pieniądze. Dla banku taka polisa to twardy argument za przyznaniem wyższego limitu mimo dużej koncentracji odbiorców.
Banki nie lubią brać odpowiedzialności za ryzykowne wyceny majątku. Twoja hala może być dla Ciebie warta 10 milionów, ale dla banku w sytuacji kryzysowej to tylko nieruchomość, którą trudno szybko sprzedać. Dlatego żądają bardziej płynnych zabezpieczeń.
Jeśli takowych nie masz z pomocą przychodzą gwarancje systemowe, np. gwarancja de minimis. Z punktu widzenia banku komercyjnego, taka gwarancja to święty spokój. Obniża ona parametr LGD (Loss Given Default), czyli kwotę, którą bank potencjalnie straci, jeśli Twój biznes będzie mieć problemy. Im mniej bank ryzykuje, tym chętniej obniża marżę i tym szybciej komitet kredytowy wydaje decyzję pozytywną. To jedna z najprostszych metod na to, jak poprawić zdolność kredytową firmy bez angażowania prywatnego majątku.
To błąd, który widzę nagminnie. Przedsiębiorca potrzebuje 2 milionów, więc wysyła zapytania do 5 banków naraz. Efekt? Pięć zapytań w BIK w jednym tygodniu. Algorytmy bankowe są zaprogramowane na wykrywanie tego typu desperackich zachowań. Widzą serię zapytań i interpretują to jednoznacznie. Jesteś pod ścianą, pewnie wszędzie CI odmawiają, więc szukasz ratunku gdzie popadnie. Twój rating leci w dół w ciągu kilku dni.
Zanim złożysz formalny wniosek, działaj w sposób rozsądny i przemyślany. Pokaż dokumenty finansowe, zapytaj o to jaki bank ma obecnie apetyt na ryzyko. Dopiero gdy masz wstępną, niewiążącą ofertę, która Ci odpowiada, uruchamiaj proces formalny. I pilnuj prywatnego BIK-u właścicieli. W sektorze MŚP jedna zapomniana rata za prywatny telefon potrafi zablokować rozwój całej spółki.
Większość ludzi myśli, że bank pożycza pieniądze za wyniki z poprzednich lat. W pewnym sensie to prawda. Trzeba jednak spojrzeć na to z szerszej perspektywy. Bank pożycza pieniądze na podstawie prognozy, że w przyszłym roku będziesz miał z czego zapłacić ratę.
Kluczowy jest tutaj wskaźnik DSCR (Debt Service Coverage Ratio). Jeśli od Twojego obecnego dochodu odejmie ratę kredytu, o który się starasz i w kasie firmy nic nie zostanie to zapomnij o pozytywnej decyzji. Bank chce widzieć bezpieczny margines (zazwyczaj minimum 20% nadwyżki ponad kwotę raty). Co więcej, nie idź do banku z prośbą o pieniądze. Idź z biznes planem. Nawet prostym. Pokaż, że inwestujesz w maszynę, dzięki której koszt jednostkowy produkcji spadnie o 15%, co przy obecnej sprzedaży da Ci dodatkowe 50 tys. zł miesięcznie. To jest język, który rozumie analityk bankowy i takim należy się posługiwać.
Lojalność w bankowości korporacyjnej bywa pułapką. Twój „domowy” bank zna Cię najlepiej – zna Twoje słabsze miesiące, Twoje limity i Twoje przyzwyczajenia. I często to wykorzystuje, narzucając restrykcyjne kowenanty (warunki w umowie), które wiążą Ci ręce i ograniczają dalsze inwestycje.
Moja rekomendacja
Zawsze procesuj wniosek o kredyt bądź każde inne finansowanie w co najmniej dwóch instytucjach jednocześnie. Nie chodzi tylko o marżę niższą o 0,1%. Chodzi o elastyczność. Często bank „B” może dać Ci nieco droższy kredyt, ale za to nie zablokuje Ci możliwości wzięcia kolejnego leasingu w przyszłym roku. Konkurencja między bankami to jedyny moment, kiedy to Ty jako przedsiębiorca rozdajesz karty.
Zostawię Cię na koniec z jedną, dość mocną refleksją. W biznesie nie liczy się to, jak bardzo wierzysz w swój projekt/biznes, ale to, jak bardzo jesteś w stanie obronić go za pomocą twardych danych. Zdolność kredytowa to nie jest jakaś mityczna ocena wystawiana przez analityka. To odpowiedz na pytanie czy kluczowym momencie będziesz miał środki na rozwój, czy raczej utkniesz w miejscu. Jeśli miałbyś z tego artykułu zapamiętać tylko trzy rzeczy, niech to będą te:
Po pierwsze, przestań patrzeć na swoje finanse tylko przez pryzmat oszczędności podatkowych.
Wiem, że oddawanie pieniędzy urzędowi skarbowemu boli każdego przedsiębiorcę. Ale musisz zdecydować, w jakiej lidze grasz. Jeśli Twoim celem jest przetrwanie i „wyciąganie” z firmy tyle, ile się da na bieżąco, optymalizuj do woli. Ale jeśli Twoim celem jest wzrost i budowa wartościowej spółki, to musisz pokazać zysk. Bank kupuje Twoją rentowność, a nie Twój spryt w omijaniu podatków. Wysoki rating to po prostu tańszy pieniądz, a tańszy pieniądz to wyższa marża na Twoich inwestycjach w przyszłości.
Po drugie, naucz się rozmawiać z bankiem z pozycji siły, którą daje Ci wiedza.
Analityk bankowy nie jest Twoim wrogiem, ale nie jest też Twoim doradcą. On ma swój Excel i swoje wytyczne. Jeśli przyjdziesz do niego z gotowymi odpowiedziami na pytania o wskaźnik DSCR, jeśli sam wskażesz mu, które koszty w Twoim bilansie były jednorazowe i dlaczego nie obniżają Twojej realnej siły, to Ty dyktujesz warunki. Kiedy pokazujesz, że rozumiesz swój przepływ gotówki lepiej niż algorytm bankowy, przestajesz być „petentem”, który prosi o pożyczkę. Stajesz się partnerem, który oferuje bankowi bezpieczną okazję do zarobku. A banki, wbrew pozorom, panicznie szukają bezpiecznych miejsc do ulokowania kapitału.
Po trzecie, pamiętaj, że zdolność buduje się wtedy kiedy jej nie potrzebujesz.
Największy błąd, jaki widzę, to próba naprawiania ratingu w momencie, gdy pieniądze są potrzebne na wczoraj. Wtedy jest już za późno na zmianę polityki kosztowej, na wdrożenie faktoringu czy ubezpieczenie należności. Zarządzanie ratingiem to proces, który powinien trwać cały rok. To codzienna dyscyplina. Pilnowanie terminów, czyszczenie BIK-u, dbanie o to, by żaden kontrahent nie stał się dla Ciebie zbyt ważny.
Ostatecznie, wysoka zdolność kredytowa daje Ci coś, co w biznesie jest bezcenne czyli wybór. Decyzja między tym, czy sfinansować rozwój z własnych, wypracowanych ciężko środków, czy użyć dźwigni finansowej, zachowując gotówkę na czarną godzinę. Przedsiębiorca, który ma wszystko poukładane, śpi spokojniej, bo wie, że gdy na rynku pojawi się okazja, on będzie miał czym za nią zapłacić. I to na własnych warunkach, a nie na tych, które narzuci mu bank pod ścianą.
Staranie się o kredyt firmowy lub inny rodzaj finansowania to jedna z ważniejszych decyzji, jaką może podjąć przedsiębiorca. Od niej często zależy bowiem rozwój, stabilność, a czasem wręcz przetrwanie na rynku. Niestety, sam fakt posiadania potrzeby finansowej nie oznacza, że bank automatycznie ją spełni.
Dla analityka bankowego najważniejsze jest to "Czy Twoja firma jest gotowa, by udowodnić swoją wiarygodność"
W tym artykule krok po kroku przeprowadzimy Cię przez kluczowe elementy, które warto wiedzieć, sprawdzić lub poprawić, zanim złożysz wniosek o kredyt.
Zanim złożysz wniosek, spróbuj szczerze odpowiedzieć sobie na fundamentalne pytania:
"Jak będzie wyglądać moja firma w oczach banku?" Czy może być uznana za stabilną, przewidywalną i bezpieczną?
Proces oceny zdolności kredytowej to złożony mechanizm, w którym wiele aspektów ma znaczenie. Co zatem dokładnie sprawdzają banki:
Nie chodzi tylko o to, żeby zarabiać. Banki oczekują stabilnych, a najlepiej rosnących przychodów. Jeśli Twoje dokumenty finansowe pokazują zyski raz na kilka miesięcy a potem widać straty, możesz mieć problem z uzyskaniem finansowania. Banki uwielbiają stabilność i przewidywalność, bo one minimalizują ryzyko. Brak stabilnych dochodów nie zawsze oznacza jednak wydanie decyzji negatywnej. Dobry analityk bankowy powinien spojrzeć na sytuacje Twojej firmy "szerzej". Wziąć pod uwagę np. to jak wygląda dochód na koniec roku.
Więcej o tym jak uzyskać finansowanie pomimo tego, że Twoja sytuacja ekonomiczna nie wygląda najlepiej znajdziesz w artykule:
"Jak uzyskać finansowanie pomimo straty na działalności gospodarczej"
Czy Twoja firma zaciągała już wcześniej zobowiązania i spłacała je terminowo? A może masz aktywne kredyty lub leasingi? Jeśli tak, to, w jaki sposób je obsługujesz, zostanie szczegółowo przeanalizowane. Nawet jednorazowe opóźnienie może utrudnić zdobycie finansowania.
Każdy bank posiada własne analizy branżowe. Na przykład branża IT może być postrzegana jako stabilna i przyszłościowa, podczas gdy sektor transportowy jest obarczony większym ryzykiem. Ważne jest, abyś wiedział, jak Twoja branża jest oceniana przez bank.
Banki nie lubią ryzykować, dlatego zabezpieczenia to jeden z kluczowych elementów procesu decyzyjnego. Czy posiadasz nieruchomość, maszyny, pojazdy lub inne aktywa, które mogą być zabezpieczeniem? Jeśli nie, być może konieczne będzie dodatkowe poręczenie lub wkład własny.
Jeśli zauważasz, że Twoja zdolność kredytowa mogłaby być lepsza, nie składaj wniosku od razu. Bank to nie instytucja charytatywna. Za dobre chęci nie udzieli Ci finansowania. Im lepiej przygotujesz swoją firmę, tym większe masz szanse na kredyt na korzystnych warunkach. Oto, co warto zrobić:
Zanim pójdziesz do banku, upewnij się, że Twoje finanse są w pełni transparentne. Niejedna firma straciła szansę na kredyt przez bałagan w dokumentach. Roczne sprawozdanie finansowe, bilans, rachunek zysków i strat – wszystkie te dane muszą być jasne, rzetelne i dostępne.
Bank patrzy na Twoje obecne zadłużenie. Nawet drobne, niewykorzystywane kredyty obrotowe, limity w rachunku, karty kredytowe mogą zmniejszyć Twoją zdolność kredytową. Przeanalizuj, które z zobowiązań możesz spłacić, aby poprawić swój wynik.
Zadbaj o to, aby Twoje wyniki finansowe pokazywały nie tylko stabilność, ale też potencjał wzrostu. Czasem wystarczy kilka miesięcy działań, które podniosą rentowność, aby bank spojrzał na Ciebie zupełnie inaczej.
Niezależnie od tego, czy prowadzisz startup, czy firmę z wieloletnią historią, dobry biznesplan zawsze robi wrażenie. Pokaż bankowi, na co konkretnie przeznaczysz pieniądze i jak planujesz je spłacić.
Starając się o kredyt przygotowanie biznesplanu nie zawsze jest konieczne. Są jednak sytuacje kiedy jest to niezbędne a wtedy trzeba do tematu podejść rzetelnie. Przeczytaj o tym jak to zrobić w artykule Jak krok po kroku stworzyć Biznes Plan
Wiesz już, co warto zrobić, ale równie ważne jest unikanie błędów, które mogą pogrzebać Twoje szanse na kredyt. Oto lista najczęstszych pułapek:
Jeśli Twój wniosek zawiera luki, bank nie będzie się zastanawiać, co miałeś na myśli – po prostu Ci odmówi. Zadbaj, aby Twoja dokumentacja była kompletna, od bilansu po zaświadczenia z ZUS i US.
Nie składaj wniosku, jeśli Twoja firma nie spełnia wymagań banku. Lepiej poczekać i poprawić sytuację finansową, niż dostać odmowę, która wpłynie na Twoją historię kredytową.
Banki nie lubią nadmiernego optymizmu. Jeśli Twoje prognozy finansowe wyglądają jak bajka o złotej rybce, możesz być pewien, że analityk to zauważy. Postaw na realizm.
Jeśli Twoja firma ma problemy finansowe, nie próbuj ich ukrywać. Bank prędzej doceni szczerość i plan naprawczy niż próbę zamiatania problemów pod dywan.
Odpowiednie przygotowanie do złożenia wniosku o kredyt firmowy to inwestycja w biznes. Nie spiesz się. Przeanalizuj finanse, przygotuj dokumenty, jeśli trzeba stwórz solidny biznesplan. Pamiętaj, banki nie szukają firm, które chcą pieniędzy – szukają firm, które wiedzą, co z nimi zrobić.